ŚWIĘTY MIKOŁAJU, PRZYBĄDŹ, BO JUŻ CZAS!

Największa radość to dawać radość innym”

Mikołajki to święto, które od wielu już lat wpisane jest w polską rzeczywistość.

Ostatnio kojarzone jest głównie z postacią pogodnego staruszka w okularach i czerwonym stroju, z długą białą brodą, zwanego Świętym Mikołajem oraz z ofiarowywaniem drobnych prezentów niespodzianek. Oczywiście naszą szkołę również odwiedził ten najmilszy z wszystkich gości. Obdarował prezentami wszystkich bez wyjątku. I tych, którzy byli bardzo grzeczni i tych mniej grzecznych ? będą mieli okazję udowodnić przez kolejny rok, że Mikołaj słusznie dał im szansę?

 

Po otrzymaniu upominków wszystkie dzieci spotkały się z Mikołajem na sali gimnastycznej aby jeszcze raz serdecznie mu podziękować i zaprosić na kolejne odwiedziny.

W świąteczną atmosferę wprowadził nie tylko Mikołaj, ale również klasa IV, która pod okiem wychowawczyni dekorowała upieczone własnoręcznie pierniczki. Wyszły przepiękne i ? ?przesmaczne?. Żałujcie wszyscy, którzy nie próbowaliście:-)

Jeszcze parę słów o tradycji mikołajkowej. Mikołajki są obchodzone 6 grudnia, czyli w imieniny Mikołaja. Pojawienie się tej tradycji związane jest z postacią biskupa Mikołaja z Myry (Azja Mniejsza, tereny obecnej Turcji), który żył podobno w latach 270?345 (lub do 352). Zgodnie z tradycją miał on być człowiekiem zamożnym ? zarówno z uwagi na pełnione stanowisko, jak i dlatego że rodzice pozostawili mu duży majątek w spadku ? który bezinteresownie dzielił się z potrzebującymi tym, co miał. W spisanym w pierwszej połowie IX wieku żywocie Mikołaja po raz pierwszy pojawiła się bardzo popularna legenda o trzech córkach. Zgodnie z jej wersją, młody Mikołaj, jeszcze przed wyborem na biskupa, miał chciwego i bogatego sąsiada, który drwił z pobożności świętego. Bóg ukarał sąsiada i sprawił, że stracił majątek oraz popadł w skrajną biedę. Gdy nie miał już z czego utrzymać rodziny, postanowił sprzedać swoje trzy córki, ponieważ nikt nie chciał ich poślubić bez otrzymania stosownego posagu. Mikołaj, po długich rozważaniach tekstów Pisma Świętego i modlitwie, postanowił uratować dziewczęta. Trzykrotnie, pod osłoną nocy, wrzucał przez okno pieniądze przeznaczone na posag dla każdej kolejnej siostry. Gdy sąsiad wyprawił już dwa wesela, postanowił dowiedzieć się, skąd biorą się tajemnicze pieniądze. Czuwał całą noc i ze zdumieniem odkrył, że to pogardzany przez niego Mikołaj wrzuca po raz trzeci pieniądze przez okno. Podziękował mu zawstydzony i postanowił zmienić swoje życie na zgodne z przykazaniami.

Zapewne stąd wzięła się tradycja podrzucania prezentów w nocy do buta lub skarpety, które ? w krajach, gdzie kominki były powszechne ? stawiało się lub zawieszało właśnie w pobliżu kominka. Również tradycyjny wizerunek Świętego Mikołaja był niegdyś inny niż obecnie. Był on pokazywany w stroju biskupim, z infułą na głowie i pastorałem w ręce. Jeśli pojawiał się w czasie zabaw mikołajkowych, to zwykle w towarzystwie dwóch pomocników: aniołka oraz diabełka, który próbował smagać zgromadzonych rózgami po nogach, by przestrzec, że tylko grzeczni dostaną prezenty, a na niegrzecznych czeka rózga. Z czasem aniołka zastąpiła śnieżynka, Mikołaj wdział czerw przywdział czerwony strój i założył fabrykę, w której elfy i krasnale zajęły się produkcją zabawek.

Wprawdzie korzenie mikołajkowe, sięgają do kultu biskupa Mikołaja lecz wartości, które niesie ze sobą to święto, mają charakter uniwersalny.

Kimkolwiek był święty biskup Mikołaj, tradycja ukazuje go jako postać wrażliwą na potrzeby innych i obdarowującą w sposób bezinteresowny.

I tak naprawdę każdy z nas może zostać Świętym Mikołajem. Wystarczy tylko rozejrzeć się wokół?