PIĘKNE, BO POLSKIE…

20180526_161631

W minioną sobotę(26 maja 2018 roku) grupą kilkunastu osób wybraliśmy się do Stradowa. Uczniowie, którzy chcą zasłużyć na miano harcerza wraz z opiekunami – panią Beatą Tkacz, Małgorzatą Woźniak oraz Lucyną Tułak w piękny, słoneczny i ciepły dzień, wybrali się na niezwykłą wyprawę – wyprawę do wczesnośredniowiecznego grodziska. Zaledwie 20 km od naszej miejscowości znajduje się przepiękne, historyczne miejsce. Jak to wśród nas Polaków często bywa – „cudze chwalimy, swego nie znamy i sami nie wiemy co posiadamy”, pewnie niejeden z nas w ogóle nie słyszał o tym miejscu, nie mówiąc już o tym, że mało kto tam był. Potwierdził to pan Antoni Kocela – nasz przewodnik po grodzisku. Opowiadał, że oprowadzał po grodzisku gości zza granicy – Beligii, Wielkiej Brytanii, a nawet Australii. Wszyscy zachwycali się ty miejscem i nie mogli oderwać oczu, ani nadziwić się jakie mamy w Polsce skarby. My postanowiliśmy odkrywać piękno polskiej ziemi, szczególnie w roku 2018 kiedy to przypada setna rocznica odzyskania niepodległości. Nasi przodkowie po 123 latach zaborów wywalczyli wolną Polskę dla nas po to, żebyśmy szczycili się swoim dziedzictwem i byli z niego dumni. Już od najmłodszych lat należy zaszczepiać w dzieciach poczucie tożsamości narodowej i dumy z własnego państwa.

Kiedy zjechaliśmy na miejsce czekał już na nas pan Antoni Kocela – pedagog, radny, trener tenisa stołowego, autor książek, fotografik, a teraz filmowiec.

Pan Antoni w niezwykle ciekawy sposób opowiedział nam historię grodziska.

Kilka słów na temat Stradowa i znajdującego się w nim grodziska.

Historia Grodziska Stradów

Grodzisko w Stradowie jest pozostałością dużego grodu, datowanego na VIII-X wiek. Szacuje się, że gród wraz z podgrodziami i osadami przygrodowymi mógł mieć około 45 hektarów (samo grodzisko ma ich 25) oraz kilkuset mieszkańców. Sądząc po rozmiarach prawdopodobnie był to jeden z największych grodów znajdujących się na obecnych ziemiach polskich. Naukowcy wiążą go z państwem Wiślan, niektórzy twierdzą że mógł być nawet jego stolicą.

Stradów odgrywał większą rolę od pobliskiej Wiślicy, która zdecydowanie ustępowała mu rozmiarami. Zarówno podczas prac badawczych, jak i przypadkiem w jego okolicy odkrywano duże ilości ceramiki, w tym również tej celtyckiej.

Dziś grodziska to jedynie ziemne pozostałości po dawnych grodach. Nie znajdziemy tu fragmentów murów, w owym okresie zresztą nie wznoszono kamiennych murów, a jedynie drewniane palisady, ziemne wały czy fosy.

W Stradowie znajdziemy podkowiaste wzniesienie z widocznie wyodrębnioną częścią główną liczącą około 1,5 hektara, zwaną Zamczyskiem.  Pozostałości wału obronnego wokół niego sięgają niemal 18 metrów. Do Zamczyska przylegały podgrodzia – Mieścisko mieszczące się na północnym-zachodzie oraz Barzyńskie na południowym-wschodzie.

Położone około 350 m n.p.m grodzisko góruje nad okolicą, świetnie widać stąd pobliską, bardzo malowniczą dolinę potoku Stradomka. Przy dobrej pogodzie można dostrzec z niego szczyty Beskidów, a podobno podczas idealnych warunków widoczne są nawet Tatry.

Grodzisko w Stradowie jest niezwykłe – po pierwsze ze względu na swój rozmiar, a po drugie ze względu na rolę, jaką prawdopodobnie pełniło.

stradow-1

Po opowieści ruszyliśmy „zdobywać” grodzisko, a pan Antoni z oddalenia uwieczniał to swoją kamerą. Trzeba przyznać, że nie do końca byliśmy dobrymi aktorami… Zwyciężyła bowiem ciekawość i część uczniów… poszła na skróty. Ale i tak udało się zmontować półtoraminutowy filmik, który możecie obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=e21biPGR-Us. Jak na debiut filmowy całkiem nieźle…

Widoki jakie rozpościerają się po dotarciu na górę są niezapomniane, a obcowanie z przyrodą nieskażoną ręką ludzką niesamowitym przeżyciem.

Pewnie niektórzy powiedzą, że to nudne i nie ma w tym nic fascynującego. A ja powiem jedno – zobaczcie sami, a przekonacie się, że to nieziemskie przeżycie. Cudne widoki, a do tego trochę wyobraźni i oczami duszy” można przenieść się w czasy wczesnego średniowiecza. Polecamy każdemu. My sprawdziliśmy – warto!