WYCIECZKA DO TARNOWA

IMG_7492

W piątek, 21 września wybraliśmy się na wycieczkę do Tarnowa. Pewnie wielu się teraz zdziwiło – Tarnów??Cóż tam ciekawego i fajnego. W tym miejscu świetnie pasują słowa „Cudze chwalicie…”.

Zaczniemy od legendy.

Na początku dwudziestego wieku krążyła po Tarnowie i okolicy legenda, iż Polska dotąd nie odzyska niepodległości, dopóki wody Dunajca u stóp góry św. Marcina nie zaczerwienią się od krwi. Przepowiadano w ten sposób jakieś straszne, mające wkrótce nadejść wojenne kataklizmy kończące się jednak radosnym, długo oczekiwanym dniem, w którym Polska odzyska pełną niepodległość.

Pierwsza większa bitwa I Brygady Legionów Polskich stoczona została pod Łowczówkiem, tuż za górą św. Marcina, w Wigilię i Boże Narodzenie 1914 r. To wtedy właśnie wody Dunajca miały się zaczerwienić od krwi, gdy przez tę rzekę przewożono rannych. Święto Niepodległości obchodzone jest w dniu 11 listopada, czyli na świętego Marcina, który był legionistą rzymskim, przedstawionym w ikonografii jako jeździec na białym koniu, okryty szkarłatnym płaszczem.  Ale dla Tarnowa pierwszym dniem wolności był dzień 31 października 1918 r.

A teraz fakty.

Historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Andrzej Chwalba mówił w wywiadzie dla PAP, że skrupulatne badania historyczne przeprowadzone przed kilku laty przez historyków tarnowskich potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia, że to Tarnów pierwszy stał się niepodległy. Stało się to 31 października 1918 roku o godzinie 7.30. w nocy z 30 na 31 października 1918 r. doszło w mieście do bezkrwawego przewrotu wojskowego. Żołnierze 20. pułku piechoty oraz członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej opanowali i obsadzili patrolami dworzec kolejowy, banki, pocztę, urzędy: telegraficzny, żandarmerii i policji, a na końcu starostwo. Austriacki generał, dowódca tarnowskiego garnizonu, przekazał władzę nad wojskiem pułkownikowi Kajetanowi Amirowiczowi, dowódcy 20. pułku piechoty (z Nowego Sącza), najstarszemu stopniem wojskowym oficerowi-Polakowi.
Według relacji majora Wojciecha Piaseckiego z 1921 roku, który przewrót wojskowy w Tarnowie współorganizował i prowadził, o godzinie 7.30 żandarmeria była „bez strzału” rozbrojona, a polskie dowództwo i władze cywilne – ustanowione i „sprawnie funkcjonujące”.  I dlatego Tarnów ma zaszczytny tytuł Pierwsze Niepodległe.

O tych i wielu innych ważnych wydarzeniach rozgrywających się w Tarnowie i okolicach w niesamowicie ciekawy sposób opowiadali na członkowie Stowarzyszenia Grupy Rekonstrukcji Historycznej 16 PP Ziemi Tarnowskiej. Pułk ten wsławił się w bojach o wschodnie granice Rzeczpospolitej w latach 1918 – 1919 oraz w wojnie polsko – bolszewickiej 1920 roku. Dziś młodzi ludzie, na czele z Prezesem Stowarzyszenia – panem Pawłem Makotynem, kultywują tradycje wojskowe 16 Pułku Piechoty Ziemi Tarnowskiej. Młodzież pełna pasji, patriotyzmu, zamiłowania do historii i tradycji polskiego oręża z niezwykłym zaangażowaniem popularyzuje wiedzę historyczną wśród dzieci i młodzieży szkolnej.

W czasie piątkowego spotkania przekazali nam wiedzę  na temat umundurowania 16pp Ziemi Tarnowskiej oraz Przysposobienia Wojskowego Kobiet. Mieliśmy możliwość zapoznać się z uzbrojeniem i uczestniczyć w pokazie musztry. Oczywiście najważniejszą częścią prelekcji była historia 16 Pułku i bitew,  w których uczestniczył.  Uzyskaliśmy również wiele cennych i ciekawych informacji na temat wybuchu II wojny światowej i jej przebiegu.

Jednym z etapów wycieczki byłą wizyta w Muzeum Okręgowym w Tarnowie. Najpierw obejrzeliśmy ekspozycję czasową „Sen o Niepodległej – Tarnów od austriackiego zaboru do Niepodległości” wzbogaconą oczywiście wykładem przewodnika, a potem uczestniczyliśmy w warsztatach podczas których każdy z nas wykonał dla siebie pamiątkową kokardę niepodległościową oraz bransoletkę z zawieszką w kształcie głowy orła.

Potem, żeby zregenerować nieco siły przed ostatnim punktem programu, wstąpiliśmy na obiad. Spotkanie z GRH zakończyliśmy wspólnym śpiewaniem pieśni patriotycznych. W podziękowaniu za wspaniałą i pouczającą, ale też „super fajną” lekcję historii wręczyliśmy panu Pawłowi Makotynowi monografię o naszej gminie  – „Gmina Opatowiec – Wczoraj i dziś”.

Wbrew pozornemu zmęczeniu okazało się, że nasi uczniowie mają w sobie jeszcze niespożyte pokłady energii. Zanim podjechał autokar zdążyli przetestować wszystkie atrakcje w ogródku jordanowskim przy Parku Strzeleckiego. I takim miłym akcentem zakończyliśmy nasz spacer w drodze do wolności.