OJCOWIE NIEPODLEGŁOŚCI – LEKCJA HISTORII

IMG_8827

W miniony czwartek – 29 listopada 2018r. – grupa uczniów wraz z panem dyrektorem oraz nauczycielką historii wybrała się do Opatowca, aby obejrzeć wystawę OJCOWIE NIEPODLEGŁOŚCI, która dostępna była w Domu Kultury.

Plenerowa ekspozycja prezentuje liderów walki o wolną Polskę w 1918 r.: Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego i Ignacego Daszyńskiego. Ponaddwumetrowe plansze z sylwetkami wybitnych mężów stanu opatrzone są ich biogramami w języku polskim i angielskim. Na wystawie znajdziemy także kalendarium najistotniejszych wydarzeń w procesie odradzania się niepodległej Polski oraz kopie najważniejszych dokumentów, związanych z 11 listopada 1918 r. Korzystając ze specjalnej mapy można prześledzić, jak w latach 1918-1921 zmieniały się granice II Rzeczypospolitej.

Oprócz wielkoformatowych zdjęć w skali rzeczywistej prezentujących tytułowych „Ojców Niepodległości”, plansze zawierają również krótkie biogramy postaci, a także interesujący wybór fotografii archiwalnych.

Wśród bohaterów wystawy jest artysta, są dyplomaci, żołnierze i politycy, a także działacze społeczni. Reprezentowali różne poglądy polityczne, różnili się przynależnością społeczną i religią, urodzili się pod różnymi zaborami. Mimo to potrafili zjednoczyć się wokół jednego, nadrzędnego celu: NIEPODLEGŁOŚCI. Nie oznaczało to, że we wszystkim byli zgodni i we wszystkim wzorowo współdziałali. Pozostali wierni własnym poglądom, ale wykorzystując sprzyjające warunki zewnętrzne, poprowadzili Polaków ku WOLNOŚCI.

Ekspozycję przygotowało Oddziałowe Biuro Edukacji Narodowej IPN w Szczecinie, a podróżowała po całej Polsce.

Po obejrzeniu wystawy zawitaliśmy do biblioteki, gdzie pani dyrektor Beata Adamczyk opowiedziała nam o pracy w bibliotece i zaprosiła do wspólnego czytania co uczniowie z chęcią uczynili. Przyjemnie było posłuchać i popatrzeć jak dzieciaki czytają, z zaciekawieniem słuchają i „buszują” między półkami w poszukiwaniu ciekawych dla siebie książek.

Potem przeszliśmy pod pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego, aby „powiedzieć” Mu, że pamiętamy Nim i Jego działaniach dzięki którym Polska odzyskała niepodległość. Spod pomnika ruszyliśmy na cmentarz wojenny z I wojny światowej.  Pochowano tu 501 żołnierzy armii austrowęgierskiej i 336 rosyjskiej, w tym ekshumowanych i przeniesionych w 1937 r. z cmentarzy w Charbinowicach i Czarkowach. Prawdopodobnie spoczywa tu również 2 żołnierzy Wojska Polskiego, poległych w 1939 roku.

Ostatnim etapem naszej plenerowej lekcji historii była wizyta w Kraśniowie. Znajduje się tam Źródełko Św. Andrzeja Świerada zwanego Żurawkiem, pierwszego polskiego świętego, urodzonego w Opatowcu.Potwierdzeniem związku świętego z naszym terenem jest, oprócz przekazów mówionych, m.in. XVII-wieczny obraz znajdujący się w kościele parafialnym w Opatowcu, przedstawiający, wówczas jeszcze błogosławionego, Andrzeja Świerada.

Andrzej Świerad spełniał w klasztorze różnego rodzaju posługi, a po ukończeniu czterdziestu lat poprosił o zgodę na życie pustelnicze. Zgodnie z regułą zakonu, wraz z uczniem, św. Benedyktem, co tydzień udawali się do pustelni oddalonej o pół dnia drogi i wracali na sobotni wieczór i całą niedzielę do wspólnoty. W odosobnieniu zajmowali się karczowaniem lasów.

Św. Andrzej umartwiał się w następujący sposób: mimo ciężkiej fizycznej pracy pościł trzy razy w tygodniu (w poniedziałek, środę i piątek), a w czasie wielkiego postu jadł jedynie orzechy włoskie i popijał je wodą (dostawał 40 orzechów od opata na okres postu), sobotnio-niedzielne obfitsze posiłki pozwalały mu przetrwać. Spał na pniu, wokół którego były zaostrzone kije, gdy przechylał się w jakąś stronę raniły go i budziły. Na głowę zakładał drewnianą koronę z kamieniami, gdy przechylił głowę, jeden z kamieni uderzał go. Nosił na sobie mosiężny łańcuch, który po pewnym czasie wrósł w ciało. Był on przyczyną śmierci świętego, ponieważ skóra oddzielająca ciało od łańcucha pękła i wdała się gangrena. Współbracia dowiedzieli się o łańcuchu, gdy myjąc ciało przed pogrzebem zauważyli klamrę na brzuchu.

Andrzej Świerad zmarł między 1030 a 1034 rokiem. Współbracia pochowali go w kościele opackim.

Surowy tryb życia często prowadził do omdleń i zasłabnięć świętego, legenda mówi, że, gdy pewnego razu stracił przytomność, anioł zawiózł go wozem do pustelni.

Według podań w Tropiu św. Andrzej miał uczniów, a źródełka (w Tropiu i Opatowcu), z których święty czerpał wodę, mają uzdrawiającą moc.

Około 1064 roku Świerad i Benedykt zostali uroczyście proklamowani przez biskupów Węgier świętymi. Wtedy zapewne przeniesiono ich ciała, z klasztoru na górze Zobor, do katedry w Nitrze, gdzie spoczywają do dzisiejszego dnia.

Są pierwszymi Polakami, wyniesionymi do chwały ołtarzy przez Grzegorza VII.

Relikwie obu świętych znajdują się w srebrnej trumnie w kaplicy św. Barbary w Katedrze św. Emerama w Nitrze. Część relikwii św. Andrzeja sprowadzonych z Nitry znajduje się w katedrze w Ostrzyhomiu, zaś inna część w XI/XII-wiecznym kościółku w Tropiu.

Jest patronem diecezji nitrzańskiej i tarnowskiej, miasta Nitry i młodzieży słowackiej.

Jego wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim obchodzone jest 13 lipca, razem ze św. Benedyktem, męczennikiem. W polskich diecezjach ma rangę wspomnienia obowiązkowego.

(źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Świerad)

Ten bardzo piękny, słoneczny, ale i mroźny dzień był dla uczniów świetną okazją do poznania historii Polski, która jak się okazało zazębia się z naszą lokalną z zupełnie innej perspektywy – nie podczas lekcji w szkole, ale przez przeżycia i wyobraźnię.